„Omne vivum ex ovo”  czyli „wszystko co żyje pochodzi z jaja”. Czy William Harvey ma rację? Nie wiadomo, jednak wiele ludów starożytnego Bliskiego i Dalekiego Wschodu żywiło przekonanie, że świat ma kształt jaja, czy też wykluł się z jaja złożonego przez stwórcę. 

U nas z kolei dawniej „wielkanocne jajko” było symbolem życia, odradzania się wiosny.

Jajko znalazło swoje odbicie również w przysłowiach. Starożytni Grecy zaczynali posiłek od  jaja czyli „ab ovo ‘’ co później zatraciło swe pierwotne znaczenie i teraz oznacza zaczynanie czegoś od początku. Powszechnie znane są też zwroty ‘jajo filozoficzne’, ‘jajo Kolumba’ ,’złote jaja’.

Jedna przede wszystkim ogromna rolę spełnia jajko w żywieniu. Niemiecki znawca sztuki kulinarnej XVI w Eugen vonVaerst powiedział, że ‘’ das Ei ist das Funadament  der Kuche’’ czyli jajko jest podstawą kuchni. Z tym bez  wątpienia należy się zgodzić. Jaja znajdują bardzo szerokie zastosowanie w żywieniu i jako  odrębna potrawa i jako składnik wielu potraw, zarówno słonych jak i słodkich, a przede wszystkim ciast i deserów.

Najsmaczniejsze jajka  to te tzw. ’’prosto od kury ‘’, gdyż należy pamiętać ,że podstawą’’ urody ‘’jajka jest świeżość. O sposobach przyrządzania jaj można by pisać całe tomy. Wystarczy jednak odrobina doświadczenia, smaku, fantazji a staną się najposłuszniejszym materiałem z którego można tworzyć dzieła na miarę natchnienia i apetytu. Jaja to jeden z najcenniejszych darów, jakie dobrotliwa przyroda składa nam w darze. 

Chyba nie wszyscy wiedzą jakie bezcenne dla naszego organizmu skarby mieści zawartość wypełniająca skorupkę. Jedno jajko zawiera ok.6,5 g białka, 5,7 g tłuszczu. Białka jaja posiadają wysoką wartość biologiczną . 2 jaja pokrywają dzienne zapotrzebowanie  na białka przez dorosły organizm. Oczywiście ,że zjadanie  tej ilości jaj jest nierozsądne, gdyż mogą się łatwo przejeść i niekiedy mogą być szkodliwe. Kończąc pochwałę jaja trzeba dodać, iż zjedzenie jednego dostarcza organizmowi ok.80 kalorii. Istnieją oczywiście  dolegliwości (choroby wątroby , woreczka żółciowego, miażdżyca, nadciśnienie) które zmuszają nas do ograniczenia radości , jaką daje nam przyrządzone jajko, lub wręcz do wyrzeczenia się jej.

Oprócz  najbardziej u nas popularnych jaj kurzych , mamy jeszcze : jaja przepiórcze , jaja gęsie i kacze i jaja strusie.

Jaja przepiórcze – trzykrotnie mniejsze od kurzych. Na twardo gotujemy je ok . 3 min. Mogą je jesć osoby uczulone na jaja kurze. Znakomicie nadają się do przygotowywania  przekąsek, zarówno do faszerowania jaj i marynowania czy przybierania sałatek czy przekąsek w galarecie.

Jaja gęsie i kacze – większe od kurzych, są znakomite do faszerowania i do wypieków. Z uwagi na to ,że częściej bywają zarażone sallmonellą , są rzadziej wykorzystywane w kuchni. Wymagają dłuższej obróbki. W Chinach jaja kacze konserwuje się w mielonym węglu drzewnym i solance.

Jaja strusie – nawet 10 razy większe od kurzych. Ważą ponad 1,5 kg jedno.  Mają charakterystyczny smak. Nadają się głównie  do wypieków. Z jaja strusiego można przygotować jajecznicę dla 10 osób. Na twardo gotujemy je 2,5 godziny, a na miękko 45 minut.

Maria Śmigielska

 

W naszym codziennym życiu pojawia się wyrażenie superjedzenie (superfood). Jest to naturalne pożywienie człowieka, którego zdrowotne właściwości, znane od wieków, zostały całkiem niedawno potwierdzone przez medycynę. Termin ten często pojawia się w znaczeniu obco brzmiących nazw, takich jak goji, nani albo acai. Wcale jednak nie musimy szukać tak daleko, za jedną z takich roślin uważa się doskonale znaną nam żurawinę.

Choć żurawina rośnie w naszym kraju, nie cieszy się dużą popularnością. A szkoda! Żurawina kryje w sobie prawdziwe skarby. Może skutecznie walczyć z wieloma chorobami od zapalenia nerek po nowotwory. Naukowcy potwierdzają, że żurawina należy do czołówki roślin o właściwościach prozdrowotnych

Żurawina rośnie w formie krzewinki i występuje pospolicie na torfowiskach. Możemy uprawiać ją jednak w domowym ogródku, trzeba pamiętać tylko o zapewnieniu roślinie odpowiednio kwaśnej gleby. Żurawina ma drobne liście, kwitnie na różowo. Z całej rośliny najcenniejsze są owoce żurawiny, niewielkie czerwone jagody , kwaśne w smaku, zawierają wewnątrz drobniutkie zielone nasiona.

Duże plantacje żurawiny znajdują się w Ameryce Północnej. Niegdyś uprawiano ją wyłącznie na terenach podmokłych, obecnie sztucznie tworzy się odpowiednie warunki dla tych roślin. Zbiory owoców następują jesienią, we wrześniu oraz na początku października. Całą  uprawę zalewa się wodą i dopiero wtedy zrywa się owoce. Jeżeli są dojrzałe, unoszą się na powierzchni wody. Po zakończeniu zbioru łatwo więc je zgromadzić w jednym miejscu i wyłowić. Zbiory są możliwe oczywiście również na sucho, owoce po prostu obrywa się z krzewów i wsypuje do koszów. Owoce najczęściej  zbiera się gdy są intensywnie czerwone, można zbierać je gdy są dojrzałe , ale jeszcze nie czerwone, wówczas z takich owoców przygotowuje się biały sok żurawinowy.

Jak większość roślin, żurawina również jest najzdrowsza spożywana na surowo. Jej kwaśny smak odstrasza jednak wielu zainteresowanych. Dlatego z żurawiny tradycyjnie sporządza się przetwory, w formie konfitur, chętnie podawanych do mięs oraz soki, często kandyzuje się również owoce , żeby cukrem zrównoważyć ich kwaśny smak.

Szklanka soczystych jagód żurawiny dostarcza 3,2 g błonnika (tyle, ile duże jabłko), ma nawet 30 mg witaminy C, witaminę B1 i B2, sole mineralne: wapń, fosfor, miedź i jod, garbniki, taniny oraz kwas cytrynowy i jabłkowy. To one nadają owocom charakterystyczny cierpko-słodki smak. Żurawina zawiera też sporo kwasu benzoesowego – naturalnego konserwantu. Dzięki niemu zachowuje świeżość na długo po zerwaniu . W lodówce przechowasz ją sześć tygodni, a w zamrażalniku nawet rok.

Naukowcy potwierdzają, że żurawina należy do czołówki roślin o właściwościach prozdrowotnych. Od dawna stosowano żurawinę w medycynie naturalnej do leczenia chorób nerek i pęcherza moczowego. Cierpkie jagody żurawiny zawierają sporo cytrynianów, które mogą ograniczać powstawanie złogów szczawianowo-wapniowych. Dlatego regularne picie dużej ilości soku żurawinowego pozwala zapobiegać powstawaniu kamieni nerkowych, ale także je rozpuszczać. Co więcej, żurawina ma działanie antybakteryjne i może zwalczać infekcje dróg moczowych. Żurawina hamuje przyleganie bakterii E.coli do ścian komórkowych dróg moczowych, ogranicza ich namnażanie i ułatwia wydalanie. Podobnie żurawina działa na bakterie Helicobacter pylori odpowiadające za powstawanie wrzodów oraz na drobnoustroje wywołujące próchnicę, choroby dziąseł i przyzębia. Substancje zawarte w cierpkiej żurawinie działają na zęby jak teflon. Tworzą one powłokę utrudniającą przyleganie bakterii do szkliwa i infekowanie dziąseł. Ale to nie wszystko. Żurawina przyniesie ulgę także kobietom w okresie menopauzy. Reguluje poziom cholesterolu, obniża ten „zły”, a podnosi poziom tego „dobrego”, tym samym przyczynia się do profilaktyki chorób serca. Nie zapobiegnie co prawda zawałowi , ale może sprawić że będzie mniej rozległy.

Chociaż żurawina najzdrowsza jest surowa, nie nadaje się jednak za  bardzo do jedzenie ze względu na kwaśny smak. Sięgnijmy więc jednak po przetwory, soki, dżemy, konfitury oraz herbatki. Aby w pełni czerpać z dobrodziejstwa zawartych w żurawinie  antyoksydantów, trzeba spożywać je w odpowiednich ilościach. Najlepiej codziennie wypić szklankę soku żurawinowego lub zastąpić ją półtorej szklanki mrożonych lub surowych żurawin, jedną trzecią szklanki suszonych żurawin lub jedną trzecią szklanki konfitury lub dżemu. Zdrowotne właściwości żurawiny zostały docenione również przez farmaceutów, w aptekach można kupić tabletki z wyciągiem z tych owoców. Zanim pobiegniemy do sklepów zachwyceni wspaniałymi właściwościami  żurawiny, warto zwrócić uwagę na przeciwskazania .Owoce żurawiny zawierają szczawiany, które w dużej ilości mogą przyczynić się rozrostu istniejących kamieni nerkowych. Utrudniają także wchłanianie wapnia, żurawina zatem nie jest wskazana dla osób borykających z jego niedoborem lub chorym na osteoporozę. Uważać powinny osoby przyjmujące leki przeciw zakrzepowe zawierające warfarynę. Nadmierne spożywanie żurawiny utrudnia usuwanie tego leku z organizmu, co może prowadzić do krwotoków. Najlepiej więc zamiast korzystać z niej jak z lekarstwa, włączyć żurawinę do codziennego jadłospisu. Być może warto jej przetworami zastąpić mniej zdrowe przekąski. Spożywana w rozsądnych ilościach na pewno nie zaszkodzi, jednocześnie nie szczędząc nam swoich dobroczynnych właściwości.

Koktajl żurawinowy, który spala tłuszcz:

- pół szklanki żurawiny 

- szklanka jogurtu naturalnego

- łyżka zmielonego siemienia lnianego 

- łyżeczka miodu 

- 1/4 łyżeczki cynamonu 

- mięta lub melisa

Żurawinę wyjmij z lodówki, umyj, odsącz, wrzuć do garnka, zalej szklanką ciepłej wody. Tak przygotowaną żurawinę doprowadź do wrzenia (nie gotuj!). Przetrzyj, dodaj cukier trzcinowy lub miód. Zmiksuj żurawinę i jogurt naturalny. Dodaj siemię lniane i cynamon. Przelej do szklanki, włóż do lodówki na kilkanaście minut. Przed podaniem koktajlu żurawinowego udekoruj świeżą miętą lub melisą. Zamiast jogurtu możesz użyć kefiru lub maślanki.

Maria Śmigielska

Wszyscy znamy bardzo dobrze nasze tradycyjne potrawy na Święta  i Wigilię Bożego Narodzenia. Karp smażony, uszka z grzybami, barszczyk czerwony i inne. Nie mają dla nas tajemnic. Najwyższa pora zapoznać się z potrawami jakie goszczą na stołach w innych krajach, u naszych sąsiadów.

Włochy

W Wigilię na stole pojawiają się dania postne oparte na rybach i owocach morza na przykład: spaghetti z małżami .Dla Włochów najważniejszym dniem Świątecznym jest jednak 25 grudnia, wówczas to włosi spotykają się w rodzinnym gronie przy suto zastawionym stole. Dobór dań zależy jednak od regionu. Podstawowym daniem jest zawsze wielka sztuka pieczonego mięsa na przykład  : indyk z pieczonymi ziemniakami . Na południu serwowana jest lasagne z mięsem i sosem pomidorowym i kilkoma rodzajami serów, zapiekanki z cannelloni faszerowanym mięsem oraz zupa z porami i ziemniakami. Natomiast na północy kraju są podawane tortellini w rosole oraz dania faszerowane mięsem i jarzynami. Ciasto dla Włocha jest jedno najważniejsze Panettone. To rodzaj babki pieczonej z rodzynkami. Przed świętami są sprzedawane ogromne ilości tych ciast, które są pakowane w piękne ozdobne opakowania.

Portugalia

W Portugalii nie wyobrażają sobie Świąt Bożego Narodzenia bez dorsza. Podstawą Wigilli jest bacalhau de consoada. Filety z dorsza gotowane są, ale najpierw moczą się przez dwa dni, aby pozbyć się z nich soli. Podawane są z gotowaną kapustą , ziemniakami oraz marchwią i brokułami. Pierwszy dzień świąt to głównie kurczak lub indyk nadziewany rodzynkami, migdałami oraz kasztanami. Podawane są też wieprzowe kiełbaski chourico i gotowana kaszanka. Nieodłącznym elementem świątecznego stołu jest bolo de rei czyli "królewskie ciasto". Ciasto ma kształt korony ,a w jego wnętrzu ukryte jest ziarno bobu. Ten, kto je znajdzie ma zagwarantowane szczęście w nadchodzącym roku. Kiedyś bolo de rei jedzono podczas Święta Trzech Króli, obecnie jednak spożywa się je w okresie Świąt Bożego Narodzenia.

Hiszpania

Menu jest urozmaicone .Tutaj kolację zaczynamy od przystawek: suszona szynka jamon, owoce morza serwowane na zimno oraz pasztety. Następnie na stół serwowany jest rosół consomme, następnie ryby i mięsa. W Andaluzji podają indyka a w La Mancha pieczoną jagnięcinę. Hiszpanie zamiast opłatkiem łamią się turron czyli rodzajem nugatu z orzechami i miodem. Podawane jest też ciasto Roscon de Reyes „ ciasto Trzech Króli” w którym zapieka się jakiś drobny upominek.

Francja

Najważniejszy tutaj jest pierwszy dzień Świąt. Na stołach lądują owoce morza: ostrygi, krewetki czy langusty, pasztet z gęsich lub kaczych wątróbek, pieczony indyk oraz perliczka faszerowane kasztanami i truflami. Boże Narodzenie nie może obyć się też bez ciasta buche de noel, które sporządza się z kremu maślanego o różnych smakach, waniliowym, kawowym lub orzechowymi oraz ciasta biszkoptowego ,które jest zwijane w roladę. Ciasto bardzo często jest ozdabiane figurkami i  postaciami biblijnymi.

Anglia

Tradycyjnym daniem świątecznym w Anglii jest indyk faszerowany cebulowo- szałwiowym farszem albo farszem z pieczonych ziemniaków, kasztanów mielonych i brukselki. W tym samym naczyniu pieczone są małe kiełbaski zawinięte w plasterki boczku, które lądują na półmisku razem z indykiem na stół. Na deser serwowany jest pudding. Tradycja nakazuje aby składał się z 13 składników. Symbolizuje to Jezusa i 12 apostołów. Są to mąka, łój wołowy, migdały, trzy rodzaje rodzynek, bułka tarta, cukier, jajka, rum, utarta marchewka, kandyzowane czereśnie i sok z cytryny. Przygotowywanie go zajmuje do 3 miesięcy. Podawany jest z polewą z brandy.

Norwegia

Kolację Wigilijną zaczynają Norwegowie od gęstej zupy mlecznej podawanej z cynamonem i suszoną wędliną czyli rommegrot.  Później na stołach znajdują swoje miejsce dania rybne i mięsne. Podstawa to ribbe- tłuste żeberka wieprzowe podawane z ziemniakami oraz kwaśną kapustą. Podobnie też jak w innych krajach podawany jest w Boże Narodzenie faszerowany indyk. Z ryb to gotowany dorsz oraz lutefisk czyli sztokwisz (suszona ryba która jest moczona w ługu sodowym z wodą a następnie gotowana). Tradycja też nakazuje aby na stole znalazło się siedem rodzajów ciasteczek, jednym z nich ma być pepperkake czyli ludzik z piernika. Wszystkie muszą być pieczone w domu.

Niemcy

Prawdziwe Święta tutaj zaczynają się 25 grudnia.  Na stołach mamy sałatkę ziemniaczaną, potrawy z kapusty kiszonej oraz różne rodzaje kiełbas. Ulubionym daniem u naszych sąsiadów jest pieczona gęś. Główne ciasto to strucla drożdżowa z dużą ilością bakalii, oraz obowiązkowe Pfefferkuchen czyli pierniczki.

Austria

Na kilka tygodni przed Świętami okoliczne miasta i wioski stają się bajkowymi krainami, połyskującymi kolorowymi lampkami i pachnące choinkami, piernikiem oraz grzanym winem. W zależności od regionu w Austrii, obowiązują różne tradycje co do potraw. U Wiedeńczyka na stole króluje karp a w Karyntii pieczona kaczka. Tutaj również podawane są pierniczki, gorące kasztany i pieczone migdały oraz grzane wino. Bardzo ważne jest też ciasto składające się z mąki, mleka, masła, soli oraz wody.

Czechy

W Wigilię Czesi odwiedzają groby swoich bliskich i ozdabiają wieńcami, kwiatami oraz koszyczkami ze specjalnymi bożonarodzeniowymi ciasteczkami. Nasi południowi sąsiedzi zasiadają w Wigilie do obowiązkowej zupy rybnej i smażonego karpia z sałatką ziemniaczaną. Na deser podawane są kruche ciasteczka pieczone przez Panią domu.

Słowacja

W Wigilię od rana kobiety przygotowują potrawy wigilijne, mężczyźni i dzieci ubierają choinkę. Gdy na niebie ukaże się pierwsza gwiazdka, rodzina zasiada do Wieczerzy Wigilijnej, składającej się z dwunastu dań. W nawiązaniu do tradycji ludowej podczas wieczerzy wigilijnej spożywa się potrawy mączne, z roślin strączkowych, owoców, kapusty. Często podawany jest mak i czosnek. Na stole wigilijnym gości ryba, zupa z kwaśnej kapusty oraz opłatek - smarowany miodem i posypany siekanym czosnkiem. Znajdziemy tu również wypieki w postaci strucli z makiem i orzechami, drożdżowe kuleczki zalane ciepłym mlekiem i posypane makiem oraz przekładaniec z ciasta drożdżowego i różnych słodkich mas. Opłatek jest inny niż w Polsce - okrągły i jasnobrązowy. Spożywa się go razem z miodem - symbolem słodkiego życia i czosnkiem - symbolem zdrowia.

Wkrótce Święta! Jedno jest pewne, czy spędzamy je w Austrii czy Czechach, czy dalekiej Portugalii, spędzimy je w gronie rodzinnym, w mistycznej atmosferze, jedynej takiej w roku.

Maria Śmigielska

 Dzisiaj zapraszam na spotkanie z rzeźbami w owocach i warzywach. Pozwoli nam to pięknie udekorować stół na uroczyste przyjęcie np. ślub czy komunię. Carving wywodzi się z Tajlandii. W drugiej połowie XIV wieku a dokładnie w 1364 roku jedna z żon cesarza Phra Runga, Nong Noppharat rzeźbami z owoców i warzyw udekorowała pływające lampiony krathongi które wyglądały jak lilie wodne. Nong była wyznawczynią braminizmu. W myśl wierzeń i tradycji Budda musiał się podzielić darami z Matką Wodą boginią Mae Khongha. Cesarz Phra Rung tak się zachwycił lampionami że postanowił co roku obchodzić to wydarzenie w pierwszą księżycową listopadową noc. Tak narodziło się święto nazywane Loy Krathong. Sukothai jest jednym z najlepszych miejsc w całej Tajlandii aby go zobaczyć. Rzeżbienie warzyw i owoców jest również wspomniane w poezji autorstwa króla Ramy Drugiego, który panował w latach 1808-1824. Pisał on o pięknie tajskich deserów i właśnie o modelowaniu owoców i warzyw. Po rewolucji w roku 1932, rzeźbienie w owocach przestało być tak popularne. Obawa że sztuka ta zaniknie spowodowała że zaczęto się jej uczyć w całej Tajlandii.
 W obecnych czasach kurs ten można znaleźć w każdej szkole podstawowej. Począwszy od 11-tego roku życia, poprzez szkołę średnią i nawet studia, gdzie jest przedmiotem opcjonalnym. Obecnie Carving jest sztuką praktykowaną na całym świecie. Zwłaszcza przez kucharzy, chcących poprawić wizualnie efekty przygotowywanych przez siebie potraw. Powód popularności rzeźbienia warzyw i owoców można znaleźć nie tylko w obfitości obecnych produktów, ale również w potrzebie zachowania narodowej tożsamości. W czasach gdy zachodnia kuchnia staje się coraz bardziej popularna w Japonii i Chinach, o wiele większą uwagę przywiązuje się do zdobienia tradycyjnych potraw, by podtrzymać ich narodowy status, oraz zwiększyć zainteresowanie klientów.
 Może to właśnie napływowi zachodu powinniśmy zawdzięczać znaczącą promocję azjatyckiej sztuki zdobienia potraw. Najbardziej wdzięcznym materiałem do rzeźbienia są owoce a zwłaszcza arbuzy i melony. Piękne kolory wewnątrz sprawiają że wyglądają najatrakcyjniej. Warzywa są twardsze i więcej wymagają zachodu i obróbki. Polecam spróbować własnych sił bo efekt jest murowany i niejednego potrafi zaskoczyć. Załączam zdjęcia kilku prac wykonanych w arbuzie (Kubuś Puchatek), w melonie (lampion walentynkowy z amorkiem) oraz w kalarepce (papużka) przez mojego męża.

Maria Śmigielska

Klasztor Montserrat jest najbardziej popularny we wschodniej Katalonii (Hiszpania), zasługuje na miano niezwykłego. Usytuowany w rozpadlinie „pociętej góry” wygląda jak wysoka skalna enklawa na płaskim terenie. Niezależnie od tego jaką drogę wybierzemy aby dotrzeć do Montserrat – szosą lub kolejką linową, podróż do tego miejsca jest niezapomnianym przeżyciem. Przez tysiąc lat pielgrzymów przyciągały niezwykłe iglice skalne wieńczące urwiste góry, w których skrywa się najświętsze miejsce Katalonii: benedyktyński klasztor, kaplice i jaskinie Montserrat. Głównym punktem zwiedzania jest drewniana figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem na kolanach popularnie zwanej jako La Moreneta ( Czarnulka) ponieważ ma ciemną twarz. Według legendy figura została wyrzeźbiona przez św. Łukasza i cudownie znaleziona w 880 roku w pieczarze Santa Cova, lecz bardziej naukowe badania dowiodły , że figurka pochodzi z XII wieku. Ważność La Morenety wzrosła w 1881 roku kiedy to przyznano jej znaczenie religijne- Czarna Madonna została koronowana i ogłoszona patronką Katalonii przez Papieża Leona XIII.

Dzisiaj po Santiago de Compostella jest to drugie święte miejsce w Hiszpanii. Tradycja nakazuje Katalończykom przybyć tu choć raz do roku, a nowożeńcom  z tego właśnie miejsca wyruszyć  w podróż poślubną.

Do klasztoru udajemy się stromą aleją i szerokimi schodami. Mijamy rzeźbę św. Jerzego- patrona Katalonii. Kamienny rycerz nie spuszcza z oczu idących.  Wchodząc na dziedziniec klasztorny podziwiamy subtelne gotyckie krużganki. Fasada bazyliki zachwyca bogactwem barokowych ornamentów. Przed wejściem do bazyliki po prawej stronie dziedzińca jest i polski akcent. Wśród zaznaczonych najważniejszych sanktuariów świata , jest także nasza Częstochowa. 

Rzeźba Matki Boskiej – Czarnulki, usytuowana jest wysoko nad głównym ołtarzem. Prowadzi  do niej kaskada alabastrowych wąski schodów, towarzyszą nam misterne figurki. La Moreneta zasiada za szybą na złoto-srebrnym tronie , który został ufundowany w 1947 roku przez Katalończyków. Jedyny nieosłonięty szkłem atrybut rzeźby i najbardziej znany to umieszczone w prawej dłoni jabłko obfitości. Prosząc o spełnienie jakiejś prośby dotykamy go lewą dłonią. Niezwykłą atmosferę i mistycyzm całej tej góry opisał już w 1816 r Goethe.:’ nigdzie indziej poza swoim własnym Montserrat nie znajdzie człowiek szczęścia i spokoju ‘

Na Monserrat istnieje najstarsza też europejska szkoła muzyczna. Chlubą szkoły jest L’Escolania- drugi po wiedeńskim Chłopięcy Chór Europy. Jego członkowie pobierają naukę przez cztery lata ucząc się gry na fortepianie i innym dowolnym instrumencie, a ich codzienne ( o 13 i 19:10 ) dziesięciominutowe, bezpłatne koncerty cieszą się ogromną popularnością. 

Kończąc zwiedzanie Montserrat nie sposób ominąć tradycyjnych straganów katalońskich . Można tu kupić lokalne sery kozie, kojące miody eukaliptusowe. Warto też w sklepiku Mnichów benedyktyńskich dokonać degustacji  bądź zakupu nalewek z Montserrat. Wśród nalewek króluje XVI-wieczny Benedyktyn –najstarszy likier normandzki wyrabiany aż z 40 ziół i korzeni.

Po tak intensywnym zwiedzaniu zapraszam do kuchni katalońskiej. Polecam dwie typowe dla tego regionu potrawy, zupę Escudella i krem kataloński na deser.

Escudella - składniki:

1szt golonki 

1szt bulionu drobiowego 

300g wołowiny z kością 

1szt bulionu wołowego 

5szt udek z kurczaka 

100g kiełbasy chorizo (można użyć innej zawierającej dużą ilość papryki) 

100g szynka serrano lub inna surowa szynka suszona (np. chrobry lub parmeńska

200g suchej białej fasoli 

100g ciecierzycy

500g ziemniaków obranych i pokrojonych w kostkę 

½ szt główki kapusty pokrojonej w kostkę 

½ łyżki kminu rzymskiego 

½ łyżki kolendry 

6szt ziarenek czarnego pieprzu 

2 ząbki czosnku 

 

Fasolę i ciecierzycę namocz w zimnej wodzie przez jeden dzień. Następnie ugotuj oddzielnie do momentu, gdy staną się miękkie. Odsącz fasolę i ciecierzycę, zalewając mięso wodą pozostałą z gotowania. Następnie uzupełnij zimną wodą do objętości około 3 litrów. Dodaj i Bulion wołowy  i Bulion drobiowy oraz czosnek. Całość gotuj na dość dużym ogniu przez około 4 godziny. Powstały w ten sposób bulion powinien być bardzo intensywny i nieprzezroczysty. Wyjmij mięso z bulionu i pokrój je w mniejsze kawałki. Do pozostałego wywaru (około 2 litrów) dodaj ziemniaki, kapustę, przyprawy oraz fasolę z ciecierzycą. Gotuj przez około 20-30 minut do momentu, gdy dodane składniki staną się zupełnie miękkie. Dopraw wywar do smaku odrobiną kminu i jeśli zachodzi taka potrzeba, dodatkowo odrobiną soli i pieprzu. Przez podaniem wymieszaj zupę z różnymi kawałkami mięsa.

Krem Kataloński 

Hiszpańska wersja francuskiego crème brûlée. Ten lekki cytrusowo-cynamonowy deser trochę przypomina budyń, tyle że wykonany na bazie mleka i jajek, bez mąki. 

500 ml mleka 

3 żółtka

3/4 szklanki (150 g) cukru

1 laska (ok. 5 cm) cynamonu

skórka otarta z 1/2 cytryny

 

Do rondelka o grubym dnie wlej mleko, dodaj cynamon i skórkę z cytryny. Doprowadź do wrzenia i zdejmij z ognia. Odcedź i przelej z powrotem do rondelka. Żółtka utrzyj z 1/2 szklanki cukru na puszystą masę. Do mleka stopniowo dodawaj kogel-mogel, cały czas mieszając. Następnie wstaw rondelek na kuchenkę i podgrzewaj na małym ogniu, aż krem zgęstnieje. Ważne - nie doprowadzaj masy do wrzenia. Jeśli powstaną grudki, przetrzyj krem przez sito. Przelej do wypłukanych zimną wodą kokilek, ostudź i wstaw do lodówki na min. 3 godziny. Przed podaniem skarmelizuj wierzch deseru - posyp pozostałym cukrem, wstaw do piekarnika z włączonym grillem i poczekaj, aż cukier się zarumieni i skarmelizuje. 

Maria Śmigielska

Ta strona używa plików Cookies. Kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej!
2012 - 2017. Wszystkie prawa zastrzeżone Niepubliczne Przedszkole "Jarzębinka". Wykonanie: seewip